Hitman
[---]
Moja opinia:
Adaptacja bardzo popularnej gry komputerowej Hitman, zrealizowana przez Xavier Gens. Opowiada o mrocznym, tajemniczym i doskonałym zabójcy nr 47. Gdy okazuje się że po ostatnim zleceniu został świadek, chce naprawić błąd. Cudem unika śmierci w pułapce zastawionej na niego, postanawia sam dokończyć to co zaczął. Po drodze musi także pokonać innych agentów, którzy otrzymali kontrakt na pana nr 47. Autorzy postawili bardzo szczegółowy nacisk by film był bardzo podobny do gry, lokacje jakie w grze zwiedził codename są odwzorowane w filmie np.: St. Petersburg czy Nigeria. Oczywiście nie mogło zabraknąć kaczuszki gumowej do kąpieli. Na dodatek w pewnym momencie filmu kiedy Hitman wpada przez okno hotelowego do pokoju, widzimy jak dzieci grają w Hitman’a: Blood Money. W filmie znalazłem tylko jedną rozbieżność z grą, otóż w grze nr 47 był klonem perfekcyjnego zabójcy a w filmie jest mowa o dzieciach niechcianych porzuconych przez rodziców, sierot itp.
Co do akcji filmu nie zawiedziecie się, jest to mocny film akcji, który dotrze do każdego z was. Efekty specjalne są na bardzo wysokim poziomie, bardzo realistyczne. Muzyka stworzona przez Geoff Zanelli’ego jest perfekcyjnie dobrana, nadaje kształt i charakter akcji. Część muzyki zapożyczono z ostatniej części Hitman: Blood Money. W internecie krążą bardzo krytyczne uwagi co do wyboru aktora pod rolę agenta, krążą plotki że na początku miał go zagrać Vin Diesel. Żenada, nie wyobrażam sobie Hitman’a pod ciemniejszą karnacją. Według mnie Timothy Olyphant doskonale poradził sobie z rolą, z jaką przyszło mu się zmierzyć. W filmie widać jak starał się naśladować Hitmana, najbardziej ujął mnie tym że nauczył się chodzić i biegać w sposób charakterystyczny dla agenta z gier komputerowych. Jego spokój i opanowanie perfekcyjnie odwzorowywało mroczny klimat nr 47. Podsumowując film Hitman, jest bardzo wyjątkowy jak na adaptacje gier, łączy w sobie brutalność i bezwzględność głównego bohatera, film polecam wszystkim, którzy lubią obejrzeć bardzo dobre kino akcji.
Krótkie informacje o filmie:
Produkcja: Francja, USA
Data premiery w polsce: 2007-11-30
Reżyseria: Xavier Gens
Scenariusz: Skip Woods
Zdjęcia: Laurent Bares
Muzyka: Geoff Zanelli
Tylko strzelaj
[Shoot 'Em Up]
Moja opinia:
W filmie „Tylko strzelaj” poznajemy pewnego pana Smith’a, który postanawia pomóc ciężarnej kobiecie. Nieoczekiwanie podczas strzelaniny odbiera poród, zabijając przy tym masę złoczyńców, tym samym sprowadzając na siebie kłopoty. Tak właśnie rozpoczyna się pełna komizmu akcja filmu, mogę ją tak nazwać ponieważ film jest przesycony samymi absurdalnymi momentami. Bohater nie oszczędza amunicji na wrogach, chociaż jest parę momentów w których zabija używając interakcji z otoczeniem np.: szuflady z komody czy marchewki. Jak sam tytuł wskazuje „Tylko strzelaj” niczego innego w tym filmie nie zobaczycie…. Chociaż jest moment erotyczny, bohater doprowadzając partnerkę do erekcji rozwalając przy tym tuzin wrogów, główny motyw filmowy nawet w scenie erotycznej nie dał o sobie zapomnieć. Muzyka w filmie jak dla mnie została dobrana bardzo dobrze, podkreślając przy tym (oczywiście) napięcie strzelaniny, która w danym momencie się wywiązuje. Gra aktorów przeciętna, szczególnie grana przez Paul’a Giamatti’ego, który swoim aktorstwem (według mnie) powiewał nudą, natomiast główny bohater filmu pan Smith (Clive Owen) gra dobrze, mimika twarzy daje odczuwać jego pogardę dla przeciwników, który jest pewien że zabije, i tak się oczywiście dzieje. Film ogólnie przeciętny, Davis (reżyser) chciał zrobić komedię filmu akcji, która mu o dziwo wyszła. Polecam go ludziom, którzy dla zabicia czasu lubią obejrzeć film, który w jakiś to sposób jest satyrą różnego rodzaju gatunku filmowego, w tym wypadku Filmu Akcji.
Krótkie informacje o filmie:
Produkcja: USA
Data premiery: 2007-07-26
Reżyseria: Michael Davis
Scenariusz: Michael Davis
Zdjęcia: Peter Pau
Muzyka: Paul Haslinger